Why?

przez , 08.cze.2016, w Umysłowy kocioł

Dawno mnie tu nie było…
Pochłaniało mnie życie, praca, dom, ukochana kobieta, synek… Teraz to wszystko rozsypało się jak przysłowiowy domek z kart. Jestem tą sytuacją przybity więc pewnie będę smęcił. Po 8 latach rozpadł się mój związek. Właściwie jednostronnie. Smutne, przykre i dla mnie nie bardzo zrozumiałe. Ktoś powie no i fajnie, będziesz miał więcej czasu dla siebie. Ale dla mnie w tym momencie to koniec świata, miało być pięknie, love forever a jest jak jest, najbardziej boli jednak rozłaka z synkiem. Powoli będę składał te puzle zwane życiem. Pewnie to będzie proces bardzo długi ale kto wie co przyniesie przyszłość. Widocznie tak miało być. Troszkę się łudzę że to się jakoś jeszcze poukłada. Nie da sie przekreślić 8 lat gdzie człowiek kocha, stara się, troszczy, dba, jest miłość i uwielbienie. Wydaje mi się że byłem dobrym człowiekiem, czułym i kochającym partnerem, troskliwym tatą. Cóż nikt z nas nie jest ideałem, mi też zdarzały się wpadki ale takie to już życie jest… Co dalej… czas pokaże…

Zostaw komentarz więcej...

Kula

przez , 08.sie.2015, w Umysłowy kocioł

image

Nowy członek naszej rodziny. Wabi się Kula ma 8 tygodni. Jest kundelkiem. Jego mama to Misia Cocker Spaniel. Tato NN ale wydaje nam sie że to Labrador. Wniosła dużo radości do naszej rodziny tylko miejsca w łóżku jakby mniej…

Zostaw komentarz więcej...

Pokłosie

przez , 09.cze.2013, w Umysłowy kocioł

Popełniłem Pokłosie oglądałem je z zacięciem i zainteresowaniem co mi się rzadko zdarza oglądając polski film. Dla mnie rewelacja. Ci co mnie znają wiedzą że nie pałam miłością do Żydów. I nie z banalnego powodu że ukrzyzowali Jezusa… Mnie po prostu krew zalewa kiedy słyszę o holocauście i kiedy Ci sami pokrzywdzeni ludzie robią tę same rzeczy ( obozy)  dla palestyńczyków. Jednak zdaję sobie sprawę że  nasi dziadkowie, przodkowie pozostawili wiele tajemnic które powinny być odkryte. Polacy nie jesteście święci!!!

1 komentarz więcej...

Biedronka…

przez , 07.cze.2013, w Umysłowy kocioł

Tradycyjnie żałoba narodowa… koniec marzeń o mundialu…

Można zwalić na trenera… można….

Można zwalić na piłkarzy… oj można…

Mam dość gwiazdorzenia Lewego… mam gdzieś ze jest wart 30 mln euro…  dla mnie jest tyle wart ile strzela bramek w reprezentacji. Postawmy na młodych to zaprocentuje olejmy gwiazdy formatu Lewego. Błaszczykowski tak, Lewy nie… Ten czas jest stracony mozemy śmiało go poświęcić czas postawić na świeżą krew.. A jaka będzie rzeczywistość… będą grać Ci sami tylko nazwisko trenera się zmienii. Nie ma różnicy czy to Fornalik cz Murhinio :(

Zostaw komentarz więcej...

Cierpień ciąg dalszy…

przez , 07.cze.2013, w Umysłowy kocioł

Jakże szczęśliwym osobnikiem byłem do tej pory omijały mnie wszelkie skórne paskudztwa no i nadszedł ten dzień kiedy szczęście się na mnie obraziło, normalnie odwróciło się do mnie plecami… za co ja się pytam? :( Nie no daruję Wam szczegółów ogólnie swędzenie i odczucie jakby każdy palec z osobna ktoś przytrzasnął szufladą. Aż boję się co to będzie jak się obudze jutro rano… Dzisiaj samo obranie warzyw do zupy zabrało mi godzinę… jutro a właściwie już dzisiaj bunt nie gotuję. Żeby było śmieszniej potwierdziło się to co mówiłem, że medycyna w naszej dziurze to jakiś żart… Pierwsza lekarka mówiła, że mały ma wykwit pieluszkowy czy cos w tym rodzaju, druga stwierdzila, że to wirus echo i w momencie kiedy powiedziałem, że mam to samo stwierdziła że to niemożliwe ale jak zobaczyła moje ręce usłyszelismy no to ma pan pecha… Sam nie wiem czy śmiać się czy płakać  z poziomu diagnostyki w tej dziurze… gorzej niż u znachora… Na szczęście zawsze można zadać pytanie poczciwemu wujkowi google i dzięki odpowiednio zadanym pytaniom i oglądniętym zdjęciom wiem co mi dolega… Przeżyję :) ale co się wycierpię to moje… Dość jęczenia. Czas na sen… dobranoc…

Zostaw komentarz więcej...

Cierpienia pana w średnim wieku…

przez , 06.cze.2013, w Umysłowy kocioł

Wychowując dzieci jesteśmy skazani na wiele niespodzianek czasami milszych czasami mniej miłych. Wychowałem dwie córki jedna już prawie pełnoletnia ale to ta najmniejsza pociecha Nataniel Oliwier przysparza nam najwięcej niespodzianek i trosk… Chroniczny niejadek każdy zjedzony przez niego posiłek ba nawet kęs to nasz wielki sukces i wielka radość z tego powodu. Nigdy nie rozumiałem skąd w nim tyle energii tyle sił a ma ich tyle, że śmiało można powiedzieć, że jest z niego mały diabełek :) Skąd dzisiejszy tytuł… to potwierdzenie, że dorośli gorzej przechodzą wszelkie choroby, które w wieku dziecięcym przechodzą prawie bez echa… Dorośli a tym bardziej mężczyźni ( nigdy nie zrozumiem dlaczego kobiety nazywane są słabsza płcią, mają wyższy próg bólu są bardziej wytrzymałe niż my… ) bardziej odczuwają skutki chorób… Jęczą, stękają jakby mieli za chwile umrzeć… Dzisiejszy przykład… Młody dostał wysypki na tyłku rozniosło mu się na rączki i stópki… nie chce się wypowiadać na temat lekarki, która stwierdziła, że to wyprysk pieluszkowy… sęk w tym, że przeniosło się to na tatusia a nie powinno… dziś kolejna wizyta ale już u innej lekarki… Małemu przechodzi i nawet nie było większych sensacji… ale u tatusia… masakra czegoś takiego nie przeżył jeszcze nigdy… czuje się jakbym przytrzasnął sobie palce szufladą… To jest właśnie ta różnica między dziećmi a dorosłymi ( czyt. mężczyznami ) i to są te właśnie cierpienia pana w średnim wieku :) A wracając do mojego nocnego słowa pisanego… zakończyłem tekst że lepiej kupić coś dziewczynie lub przygotować romantyczną kolacje… Wg mojej obecnej partnerki wydawanie pieniędzy na nią, na prezenty dla niej to wyrzucenie pieniędzy i mój nałóg… coś w tym jest bo robię to bez opamiętania ale sprawia mi to tak wielka radość… O romantycznych kolacjach i o gotowaniu napiszę innym razem… a gotować potrafię i nie są to czcze przechwałki :)

1 komentarz więcej...

Nocne przemyślenia

przez , 06.cze.2013, w Umysłowy kocioł

Jak zwykle nie mogę spać a właściwie to uwielbiam noc i ta ciszę ten spokój. Oglądałem przed chwilą film o marketingu o tym że ludzie tak naprawdę nie zwracają uwagi na to jak coś smakuje jak coś się prezentuje najważniejsza jest odpowiednia marka i strategia marketingowa i wtedy następuje „cud” bo produkt sprzedaje się rewelacyjnie bez względu na to że to za przeproszeniem gowno zawiniete w elegancki fikuśnie wyglądający papierek z odpowiednią nazwą marki… Osobiście nigdy nie miałem parcia żeby kupować markowe rzeczy, czy markowe czy nie tak samo szybko je wykańczałem, nigdy nie miało dla mnie znaczenia czy coś miało np napis adidas czy no name. Może to kwestia wychowania przez rodziców a może po prostu zwykły chłopski przelicznik zamiast np butów za 300 kupię za 100 zaoszczędzę 200 będę mógł kupić coś dziewczynie albo zaprosić ja na romantyczną kolację…

Zostaw komentarz więcej...

Urodzony Pierwszego Stycznia…

przez , 05.cze.2013, w Umysłowy kocioł

Mój pierwszy raz – na blogu… będę ty zrzędził, jęczał i wymyslał niestworzone rzeczy choć czasami będzie też i poważnie… Z góry przepraszam jesli kogoś moimi wpisami urażę ale będę pisal co myślę bez ukrywania tego co targa moimi uczuciami… Skąd tytuł mojego bloga? Właściwie dwa powody… Data mojego urodzenia to po pierwsze a po drugie przypomina mi to tytul kultowego filmu Urodzony 4 lipca z Tomem Cruisem swoją drogą jak on to robi że po tylu latach od Top Gun wygląda tak samo albo i lepiej ? Ja też tak chcę :)

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...

Archiwum

Wpisy, chronologicznie...